Tekturowe misie. Wydaje się, że tektura i opakowania podążają za gospodarką

Rynek opakowań z papieru jest niezwykle trudny w całej Europie, a w Polsce ponoć szczególnie. Tymczasem otoczenie się zmienia, biznes ewoluuje, technologia rozwija, kryzys kończy, MIŚ-ie rosną w siłę…O tym, jak przygotować się do wyścigu po uznanie klienta, o swojej wierze w ducha przedsiębiorczości właścicieli małych i średnich przedsiębiorstw i zmianach w strategii rozwoju firmy Aquila rozmawiamy z Pawłem Rogalką, dyrektor zarządzający VPK Packaging Sp. z o.o.

  

PACKAGING POLSKA: Naszą rozmowę chcielibyśmy zacząć od podsumowania wydarzenia Aquila Forum 2013. To już, bodajże, trzecia edycja Państwa spotkań z rynkiem odbiorców tektury? Czy jej zakres merytoryczny wpasował się w oczekiwania uczestników?

 

Paweł Rogalka: Nasze październikowe spotkanie z klientami – bo do nich właśnie adresujemy Forum – faktycznie jest już trzecim z kolei, a organizowanym co dwa lata. Myślę, że tegoroczną edycję, tak jak i dwie poprzednie w 2011 i 2009 r., możemy uznać za udane. Przy okazji tych spotkań staramy się podejmować tematy istotne dla przyszłości branży przetwórców tektury, tak na poziomie technologii‚ jak i rynku oraz otoczenia ekonomicznego. Po spotkaniu usłyszałem kilka ciepłych komentarzy, więc uważam, że warto było wziąć w nim udział.

 

PACKAGING POLSKA: Jakie tym razem tematy były poruszane?

 

Paweł Rogalka: Omawialiśmy m.in. ewolucję w spojrzeniu na specyfikację techniczną tektur i produkowanych z niej opakowań („performance packaging”), zmieniające się otoczenie producentów kartonów – jak i dla kogo produkujemy oraz jakiego rodzaju opakowania coraz częściej znajdują się pod wpływem ostatecznego odbiorcy – klienta końcowego sieci marketów czy sklepu internetowego. Mieliśmy również ciekawą prezentację, bo przeprowadzoną w czasie rzeczywistym i w bezpośredniej komunikacji audio-video z Centrum Prezentacyjnym firmy HP w Barcelonie, z którego obejrzeliśmy proces cyfrowego nadruku grafiki, specjalnie przygotowany na okoliczność naszego Forum. Z kolei profesor Krzysztof Rybiński objaśniał nam, w jaki sposób „wielka polityka” i „wielkie finanse” mogą zadecydować o życiu codziennym MIŚów. Bo małe i średnie przedsiębiorstwa to właśnie my i nasz rynek – grupa niezależnych przetwórców tektury, głównie producentów opakowań.

 

PACKAGING POLSKA: Jakie, Pana zdaniem, są najważniejsze wnioski dla tzw. MIŚów z sektora tektury i opakowań?

 

Paweł Rogalka: Jest kilka kategorii wniosków… Nasze otoczenie nieustannie się zmienia, postęp technologiczny w sposób zauważalny podkręca tempo życia i nie dotyczy to wyłącznie sfery prywatnej. Nasz biznes również ewoluuje, a przemiany są coraz szybsze. Zmieniają się oczekiwania odbiorców opakowań, jak również dostępna technologia. Natomiast kryzys ekonomiczny roku 2008, który podobno się kończy, nauczył większość z nas zachowania ostrożności przy podejmowaniu długookresowych zobowiązań w postaci np. realizacji inwestycji. Myślę, że bardzo ważne dla małych i średnich producentów opakowań jest szybkie podnoszenie swojej wiedzy w obszarze „performance packaging”. Bowiem w tej dziedzinie można osiągnąć spore oszczędności i przesunąć je w stronę większych nakładów inwestycyjnych, rozwoju, podnoszenia kwalifikacji oraz kompetencji przedsiębiorstwa. Jest to warunkiem koniecznym do przetrwania firmy. Nasza branża, przy niskim poziomie rentowności‚ jest bardzo kapitałochłonna po stronie środków produkcji – producent opakowań musi coraz więcej uwagi poświęcić wyborowi technologii, w którą chce zainwestować, bo ona sama, jak i jej dostawcy, zmieniają się w coraz szybszym tempie. Kiedyś rozwiązania podpatrzone „na Zachodzie” można było w Polsce z sukcesem zaimplementować nawet z 10-letnim opóźnieniem. Dziś polski poziom techniczny przedsiębiorstw działających w tekturze jest taki‚ jak w rozwiniętych krajach UE. Jedyną naszą przewagą jest stosunkowo silny wzrost rodzimego rynku tektury i opakowań, będącego w liniowej korelacji ze wzrostem gospodarczym.

 

PACKAGING POLSKA: Jaka jest perspektywa dla przetwórców tektury w sytuacji kończącego się kryzysu? Myśli Pan, że wszyscy równo odczują ożywienie i skorzystają na wzroście?

 

Paweł Rogalka: Moja wiara w rynek mniejszych producentów opakowań z tektury wynika z ducha przedsiębiorczości właścicieli tych firm. Ta cecha bardzo pomaga w wykorzystaniu szans na wzrost i dalszy rozwój, które to pojawiają się przy okazji każdego ożywienia. MIŚie doskonale wiedzą, jak wykorzystać dostępne wsparcie finansowe ze środków unijnych i w co zainwestować. Pracują ciężej i patrzą na biznes w dłuższej perspektywie – dlatego, że w zdecydowanej większości są to firmy rodzinne. Jednak zmiany w otoczeniu naszego biznesu powodują, iż technologia jaką przedsiębiorcy dysponują ma coraz mniejsze znaczenie. Ich poziomy bardzo szybko się wyrównują, a coraz większą wartością są i będą: profesjonalizm w zarządzaniu firmą, marketing, specjalizacja i szeroko rozumiany serwis. Przewagi konkurencyjnej w wyścigu o uznanie klienta nie da się uzyskać tylko na podstawie technologii, którą dysponujemy, gdyż czynniki sukcesu przesuwają się w stronę posiadanych przez firmę umiejętności jej wykorzystania, wiedzy oraz  kompetencji. Podobnie jak w wyścigach samochodowych, sama maszyna nie wystarczy – ważny jest kierowca, jego cechy, osobowość‚ jak i całe zaplecze, które działa niejako w tle. Oczywiście potrzebny jest także przynajmniej mały łut szczęścia (śmiech).

 

PACKAGING POLSKA: Aquila jest bardzo ważnym graczem na rynku tektury falistej, ale portfolio Grupy VPK Packaging, do której należy, to nie tylko tektura. Czy planują Państwo w najbliższych latach dalszy rozwój w naszym kraju? Może szykuje się jakaś dywersyfikacja portfela ofertowego Grupy VPK w Polsce?

 

Paweł Rogalka: Rynek opakowań z papieru, a więc m.in. z tektury falistej i kartonów‚ jest niezwykle trudny w całej Europie, a w Polsce chyba szczególnie. Cechuje się on niską marżowością, silną walką konkurencyjną o względy klientów‚ potrzebą ciągłego rozwoju oraz wzrostu skali prowadzonego biznesu. Krajowy rynek ciągle jeszcze rośnie, co nie będzie jednak trwało wiecznie. Aquila to linia biznesowa w ramach Grupy VPK, której oferta skierowana jest zasadniczo do niezależnych producentów opakowań, nie posiadających własnej produkcji tektury. W chwili obecnej w Polsce posiadamy dwie fabryki, jednakże chcąc utrzymać przewagę konkurencyjną i zapewnić naszym klientom lepszy serwis, szerszy asortyment oraz większy wolumen podjęliśmy decyzję o wybudowaniu trzeciego zakładu. Jego oferta będzie skierowana również na rynek producentów opakowań z grupy MIŚP.

Nie możemy jednak zapominać, iż VPK Packaging Group, to znacznie więcej aniżeli tektura. Grupa sukcesywnie się rozwija i rośnie. W listopadzie br. VPK z niemiecką firmą Klingele uruchomiła w Strasburgu papiernię, której profil produkcji zapewni nam większą ilość niskogramaturowych papierów do produkcji tektury. VPK w Europie jest obecne w ramach międzynarodowego aliansu Blue Box Partners (BBP), którego celem jest obsługa kluczowych klientów pan-europejskich. Do tej pory w Polsce nie było żadnego zakładu wytwarzającego opakowania w ramach BBP. Chcemy to zmienić. Strategicznie VPK jest zorientowane na rozwój w całej Europie i obecność w tak ważnym kraju jak Polska jest koniecznością. W związku z tym, w przyszłym roku rozpocznie się druga inwestycja – budowa zakładu produkcji opakowań w ramach naszej polskiej struktury VPK Packaging.

 

PACKAGING POLSKA: Dostarczacie tekturę do produkcji opakowań i sami też będzie produkować opakowania?

 

Paweł Rogalka: Nowa fabryka będzie zasadniczo odrębnym od Aquili przedsiębiorstwem, z niezależną sprzedażą, obsługą klienta i marketingiem. Pomimo, iż opakowania będą produkowane z tektury Aquili, to obydwie firmy niewiele będą miały ze sobą wspólnego. Celem rynkowym dla Aquili jest wspieranie biznesu niezależnych producentów opakowań poprzez szerszą dostępność tektury i asortymentu, co osiągniemy uruchamiając trzecią fabrykę w Polsce. Natomiast zadaniem polskiej części VPK Packaging będzie, przede wszystkim, obsługa europejskich klientów grupy VPK i partnerów z BBP. Zasadniczo rynek sprzedaży opakowań klientów Aquili nie pokrywa się z przyszłym rynkiem zbytu VPK Packaging.

 

PACKAGING POLSKA: Pozostaje nam życzyć sukcesów w realizacji tych dwóch równoległych strategii. Dziękujemy za rozmowę.

 

Paweł Rogalka:  I ja bardzo dziękuję. 

« poprzedni   |   następny » « wróć

Komentarz miesiąca

Gender Design

Konsumpcja cielesności to trend, który obserwuje świat już od dłuższego czasu. Początkowo ruch emancypacyjny w znaczącym stopniu przełamał klasyczny podział ról i nierówne traktowanie płci. Również takie branże jako opakowaniowa miały w tym zakresie swój renesans albowiem przykładowo w branży kosmetycznej i odzieżowej powstawało coraz więcej produktów typu unisex.

Reklama

Ankieta

Jak oceniasz nową stronę internetową

5
4
3
2

Ogłoszenia

Stanowisko:
Region:
zobaczy wszystkie oferty