Coś innegoDrogi Mikołaju lub Panie Gwiazdorze! Piszę do Ciebie, ponieważ bardzo chciałabym dostać takie małe białe pudełko, wykonane z dwustronnie powlekanego kartonu. Niech będzie lekko błyszczące, z delikatnym tłoczeniem z przodu. Oczywiście karton musi posiadać certyfikat FSC i być przyjazny dla środowiska. Poproszę, aby wewnątrz tego pudełka była szklana butelka z ryflowanym dnem i nadrukiem na froncie. Szkło koniecznie barwione na kolor zielony – mój ulubiony. Marzy mi się kulisty kształt z długą, wąską szyjką… Do pudełka chciałabym zapakować cały miniony rok: euforię i szarą rzeczywistość; kryzys – polityczny, finansowy i demograficzny; kurs franka i euro – ten większy i ten mniejszy; Grecję, prognozę Majów o końcu świata; Adama Hanuszkiewicza, Vaclava Havla, Steve’a Jobsa, Cesarię Evorę; targi, konferencje, spotkania; kartony, tworzywa, szkło; autostradę do Berlina; wszystkie udane wyjazdy i powroty; i ludzi, z którymi warto było rozmawiać. Butelkę natomiast chcę wypełnić nadzieją na przyszły rok. Niech odniesie zwycięstwo nad niepewnością i wszelkim strachem. Aby bardziej niż noworoczne ceny rosło poczucie świadomości, dobrobytu i bezpieczeństwa. Żeby każdy koniec był zarazem początkiem. Pragnę, aby z tej butelki optymizm i radość lały się litrami przez wąską szyjkę. Moje życzenia mogą być zapakowane w zmodyfikowanej atmosferze MAP, by nie uszkodziły ich żadne czynniki zewnętrzne i były świeże przez cały rok!
Byłam grzeczna! Monika Mikołajczak Redaktor Naczelny
O luksusie Tymczasem zapraszam na łamy ostatniego wydania w tym roku, w którym piszemy o luksusie w aspekcie – a jakże by inaczej! – opakowaniowym. W dużej mierze skupiliśmy się na alkoholach, bo w okresie świąteczno-noworocznym szczególnie im się to należy. Zresztą należy się nam wszystkim – i alkohol i luksus. I choć dla każdego pojęcie luksusu jest inne, to uważam, że najbardziej trafnie ujął je w swojej książce pt. „Mini wykłady o maxi sprawach” prof. Leszek Kołakowski: „Kiedy istniały tylko zegarki mechaniczne, zegarki firmy Patek-Philippe kosztowały majątek i miały reputację najbardziej precyzyjnych i najbardziej zaufania godnych na świecie. Dzisiaj jakiś Swatch za 25 dolarów jest zapewne równie precyzyjny jak Patek, a zegarki Pateka nadal kosztują fortunę i nadal są kupowane. Wydaje się więc, że zaleta zegarka polegająca na tym, że dokładnie odmierza czas, jest całkiem nieważna, że nie o tę funkcję – pokazywanie upływu czasu – chodzi, ale o coś innego”.
|