Niezła sztuka
Strzelić gola! To dopiero sztuka… Oczywiście dla tych, którzy siedzą na trybunach, to przecież nic wielkiego pobiec z piłką i najzwyczajniej w świecie trafić do – w końcu niewiele ponad siedmiometrowej – bramki (bramka mierzy 244 cm wysokości i 732 cm szerokości). Wszak nie ma nic bardziej łatwego. A strzelenie karnego?! To jak malowanie pastelami. Nawet dziecko potrafi! Z punktu widzenia bramkarza jednak, sztuką, i to najwyższych lotów, jest obronienie strzału. Każdego, bez wyjątku, najbardziej wymyślnego, a nawet samobójczego… Wiadomo, że błędy w sztuce się zdarzają, a ich skrupulatne wyliczanie należy do ulubionych zajęć wszystkich jej koneserów, a zwłaszcza pseudo-koneserów. Napastnik, niczym rzemieślnik, twórczą pracą swoich nóg musi zadowolić gusta i tych najmniej, i tych najbardziej wybrednych odbiorców art futbolingu. Musi strzelić gola! Tymczasem we współczesnym futbolu coraz częściej nie liczy się już tylko rzemiosło, czyli gra i jej efekty, ale również wrażenia artystyczne (przedstawicielami tego nurtu są David i Victoria Beckhamowie), oryginalność, indywidualizm i nowatorstwo. Żywe dzieło musi się dokonać na oczach milionów miłośników sztuki – rzekłabym - wyzwolonej (artes liberales). Choć myśliciele starożytności i średniowiecza uznaliby ją raczej za artes vulgares… Zapewne dla tych samych milionów z trybun – i tych najmniej, i tych najbardziej wybrednych – którzy kupują COKOLWIEK, wyprodukowanie opakowania to też żadna sztuka… My wiemy, że jest inaczej!
Dziękuję za najwyższych lotów opakowania – zwycięzców i laureatów konkursu ART OF PACKAGING, którego wyniki poznaliśmy na uroczystej Gali i prezentujemy je na łamach tego wydania. Dziękuję również za stwierdzenie, że bez PACKAGING POLSKA nie byłoby sztuki w opakowaniach. U nas Mistrzostwa trwają cały rok!
|