Bardziej.data publikacji: październik 2010
Szczerze pisząc, jako że jestem zwolennikiem kawałów tzw. śmiesznych inaczej, dlatego też, ów powyższy, pozwolę sobie wykorzystać w tym miesiącu jako myśl zwrotną.
Jeszcze do niedawna panowała moda na jak najdłuższe przechowywanie towarów. W magazynie, w sklepie, w lodówce, w opakowaniu. Tak jak mocno konserwowana i utrzymywana sztucznie przy życiu była żywność, płyny czy kosmetyki, tak równie mocno „konserwowano” opakowania. Przede wszystkim przyczyniała się do tego produkcja ich wielomilionowych nakładów, bez zmian projektów, konceptów. Kiedy w końcu raz na zawsze uświadomiono sobie, że PRL-owskie pustki nam nie grożą, a podaż wzięła górę nad popytem, wręcz go prześcignęła, nastąpił błyskawiczny rozwój nowej myśli. Szybciej, krócej, mniej i częściej. I oczywiście – coraz lepiej! Bo nigdy nie wiadomo, kiedy konsumentowi znudzi się smak czy zapach produktu czy też błysk lub odcień na jego opakowaniu… Cud półek pod ladą zastąpiła sprzedaż z prawdziwego zdarzenia. I choć jeszcze kilka lat temu opakowanie przerastało formą swoją zawartość, dziś w końcu mogę rzec, iż te dysproporcje się wyrównują. Opakowanie przestaje być szalonym kiczem, a jednocześnie rośnie w siłę jego zawartość. Brawo! Co prawda oba również są w sile ceny. Wędliny bez konserwantów, mleko świeże, a nawet własna krowa do wynajęcia! Nalewki z Zielątkowa, miód z Bąblina, maść od pustelnika. Jednym słowem - jak najmniej przetworzone! Droższe, ale zdrowsze. Do tego opakowanie - jak najbardziej przetworzone. Droższe, ale ładniejsze i skuteczniejsze. Z kiczem nie ma już nic wspólnego. Jak najmniej technologii w produkcie, jak najwięcej w opakowaniu, choć czasem tego nie widać. Na rynku pojawiły się właśnie świeże kremy fridge serwowane z lodówek. Nie zawierają alkoholu oraz substancji syntetycznych, a ich okres ważności wynosi 2,5 miesiąca. Ich składniki roślinne pochodzą z upraw ekologicznych. Zawartość witaminy C w oleju np. z róży Rosa Rugowa jest 30-krotnie wyższa niż w tej samej ilości soku z cytryny. Ceny olejków eterycznych w kremach fridge dorównują cenom złota. (Do wyprodukowania 1 kg olejku eterycznego z róży potrzeba 4 ton płatków róży, a jego cena wynosi 84.666 zł. 1 kg olejku eterycznego z kwiatu pomarańczy (neroli) kosztuje 86.800 zł). Każde opakowanie jest ręcznie napełniane, a krem jest sygnowany datą i podpisem osoby odpowiedzialnej. Dlatego też fridge wytwarzany jest zawsze w limitowanej ilości. Program wymiany szklanych opakowań (premiowany zdobywaniem kwiatków – wymienialnych na prezenty) oraz nieużywanie nawozów mają przyczynić się do ochrony środowiska. Kremy te zdecydowanie wyróżniają się na rynku, wyznaczając kolejny trend w kosmetyce. A - nawiązując do wróbelka - czym różni się opakowanie, szczególnie kosmetyku? Tym, że ma jeden pigment (sito) bardziej!
|