Adres strony:  https://www.packaging-polska.pl/pg/pl/komentarze/lek_na_cale_zlo.html

Lek na całe zło

data publikacji: październik 2014
 

Jest pewna tabletka, będąca ponoć remedium na wszelkie rozbieżności pomiędzy duszą, wiekiem i ciałem. Jednak nie do tejże tabletki chciałam się odnieść, lecz do trendu, który ona – wespół ze świetnie spersonifikowanym opakowaniem – wyznacza. Chcemy być sprawni, piękni i młodzi. Boimy się chorób przewlekłych, niespodziewanej diagnozy, starzenia, odrzucenia, bólu, zła. Z nieśmiałością i dyskretnie szukamy na nie antidotum. Producenci (wszystkiego) dotrzymują nam (i sobie) w tym kroku. Tymczasem jednego leku na całe zło nie ma. Choćby w blistrze tabletek było dwanaście, nie jedna, to ciągle nie wystarczy. Najlepszym remedium jest człowiek. Oryginalny i jedyny w swoim rodzaju. Nie mogłoby go nie być… Jak to leciało?

„Jesteś lekiem na całe zło/ I nadzieją na przyszły rok/ Jesteś gwiazdą w ciemności/ Mistrzem świata w radości/ Oto cały ty”... *
Owa tabletka (popularny na rynku lek OTC – Clarin) znajduje się w opakowaniu z blistrem (The Erection Blister), za którego odświeżony projekt odpowiada czeski oddział agencji Ogilvy & Macher. Jest ono jednym z laureatów tegorocznego konkursu red dot Communication Design. Chciałam je pokazać, bo pomysł faktycznie – nawet jeśli został tylko odświeżony – jest przykładem, jak opakowanie komponuje się, współgra, żeby nie powiedzieć – doskonale się uzupełnia wespół ze swoją zawartością. Zwłaszcza blister… Nie jest to produkt przeznaczony dla każdych oczu. W zasadzie dla żadnych. Opakowanie nie ma przyciągać uwagi. Hmm… w sumie, na pierwszy rzut oka, wcale nie przyciąga. Mogłoby go nawet nie być. W tym akurat przypadku zawartość sprzedaje się sama. Grunt, żeby była oryginalna!


Przyjemnej lektury!


Monika Mikołajczak
Redaktor Naczelna

 

* Śpiewała Krystyna Prońko w latach 80. (album z 1983 roku, słowa – Bogdan Olewicz).

« poprzedni   |   następny » « wróć