Niepokój w tujach.data publikacji: wrzesień 2010
A wszystko przez to, że w ulach brakuje pszczół! Nie wspomniałam, że chodzi wszak o kryzys zapylenia spowodowany masowym ginięciem kolonii pszczół. Jego przyczyn doszukuje się zarówno w uprawach roślin modyfikowanych genetycznie (hipoteza ponoć skrajnie absurdalna), jak i w zakłócaniu nawigacji pszczół falami radiowymi związanymi z rozwojem telekomunikacji, czy też w nadużywaniu pestycydów zaburzających ich zmysł orientacji, infekcjach bakteryjnych, oraz w zbyt intensywnej eksploatacji tych owadów w wyniku przewożenia pasiek z jednej uprawy na drugą (zdezorientowane pszczoły nie mogą trafić do swoich kolonii i giną z wyczerpania). Obok trwających prac nad stworzeniem systemu zapylania bez udziału pszczół miodnych, na chwilę obecną produkowane są specjalne pudełka wyposażone w system łączności bezprzewodowej oraz bramki zdalnie sterowane przez stację pogodową. Pudełka są dla trzmieli, które okazały się doskonałymi naturalnymi zapylaczami, bardziej odpornymi na pogodę od pszczół. Zapylają również przy niższych temperaturach i zachmurzeniu! Rośnie więc zapotrzebowanie na pudełka dla trzmieli. Niemniej, kto by pomyślał, że te niewielkie owady mogą mieć tak ogromne znaczenie dla naszej branży… To mniej więcej tak, jak ulewy w Chinach mają wpływ na wysokie ceny etykiet w Polsce - drukarnie poszukują folii PET na zewnętrzną warstwę laminatów dla opakowań kawy czy chipsów, a tymczasem niższe zbiory bawełny w Chinach - spowodowane właśnie przez ulewy – przyczyniły się do tego, że do produkcji odzieży używa się więcej nitki poliestrowej, przez co zmniejsza się ilość surowca, z którego robiona mogła by być folia. Pozostaje mieć nadzieję, że niepokój w tujach nie wpłynie znacząco na produkcję opakowań kartonowych…
Przyjemniej lektury! Monika Mikołajczak
|