Sztuka uwodzenia? Czy odwrócić kota ogonem…?
Odwrócić kota ogonem... to tak jakby odwrócić opakowanie do góry nogami. Może to być przykre doświadczenie albowiem z pewnością może się coś wylać lub wysypać. Niektórzy lubią nieraz odwracać kota ogonem. Bardzo często są to ludzie o złotych skądinąd sercach. Robią to, bo trudno im się przyznać do swoich błędów. Obracają kota ogonem, by choć po części zrzucić poczucie winy na drugiego człowieka. Nie szukają przyczyny u siebie – to ich cecha charakterystyczna. Często przybierają strategię, iż atak jest ich najlepszą obroną. Ale to jest zgubne i często niebezpieczne, bo to tak jakby pociągnąć kota za ogon. Czyli oprócz bezsensownej walki, śladów zębów, pazurów i wzajemnej straty zaufania, nie wynika z takiego czynu nic sensownego. Zatem odwracając kota ogonem i opakowanie do góry dnem stajesz z pewnością oko w oko z czekającą cię niemiłą niespodzianką. To coś w rodzaju gry manipulacyjnej, gdzie mowa przecież o oddziaływaniu na świadomość ludzi i wpływaniu na postawy oraz zachowania ludzi za pośrednictwem ich własnej świadomości. Czyli dokładnie to co robią z nami opakowania na półce sklepowej. Opakowanie to przecież cichy sprzedawca! Opakowanie musi działać jak 10 sek. spot reklamowy: wpaść w oko, zachwycić i przekonać do zakupu. Opakowanie jest jak ser w pułapce na myszy, albowiem w decyzji o zakupie liczy się wrażenie a nie wartość. Tak więc to co prezentuje sobą opakowanie przesądza o zakupie. W opakowaniu nawet to jest ważne, że nie otrzymasz czekolady w formie tabliczki lecz w formie serca. Nowe opakowanie nie powstają w zamknięciu, one powstają na ulicy, w lokalnej scenerii. Dlatego trzeba skorelować produkt z grupą docelową. Kiedy wprowadzamy produkt powinniśmy znać ludzi, dla których jest on przeznaczony. Grupy docelowe wyodrębnia się biorąc pod uwagę ich filozofię, styl życia, bycia i system wartości. Przykładowo, poziom dochodów gra wielką rolę. To jest bardzo ważne albowiem niektóre towary mają niedopasowane opakowania. Wywołują one skojarzenia „to jest dla mnie”, wówczas zaglądamy do środka i stwierdzamy, że nie jest to prawda. Ogólny pogląd, że ok. 90% gospodarstw domowych ma telewizor już nie wystarcza w zasadzie powinno się wejść do środka i zobaczyć jak konsumenci żyją. Ważne czy na telewizorze stoi butelka piwa i czy przed nim ktoś je chipsy w bawełnianym t-shircie. Zindywidualizowanie marek i do nich opakowań jest obecnie bardzo ważnym celem marketingu. Dla wielu firm oznacza to powrót do decentralizacji i regionalnych wzorów. Unifikacja opakowań pozwala zaoszczędzić pieniądze ale może oznaczać spadek udziału w rynku. Decydującym czynnikiem są upodobania konsumentów ale i one ulegają zmianom. Wiec trzeba być czujnym. Ostrzegam jednak przed wyborem opakowania w oparciu jedynie o styl życia odbiorców. Ponieważ zarówno ludzie stateczni jak i młodsi kierują się względami użyteczności, tak więc opakowanie musi prezentować o wiele więcej niż tylko styl. Żona nie może być tylko ładna ale musi też kochać! I to naprawdę, bez używania socjotechnik manipulacyjnych wyższej próby, opartych na uprzedmiotowieniu pośrednim, które zresztą może przybrać nawet pozór czczenia cudzej podmiotowości, tak jak to jest np. w schlebianiu, kuszeniu, uwodzeniu podobnie jak to robią z nami nieraz piękne, błyszczące opakowania – mówiące kup mnie! Uwodzenie to prawdziwa sztuka, taka sama jak tworzenie dobrych opakowań! Dobre opakowania tworzymy dopiero wówczas kiedy proces powstawania opakowania jest sztuką, która powstaje dzięki potrzebie tworzenia a nie konieczności. Wówczas jesteśmy w stanie zrobić genialne dzieła, które świat odróżni zawsze po stylu. W tym jedynym niepowtarzalnym dla nas stylu zapraszam do lektury dzieła, które co miesiąc powstaje dla Was, Drodzy Czytelnicy, z pasji tworzenia a nie z konieczności! Izabela E. Kwiatkowska Wydawca
|