Adres strony:  https://www.packaging-polska.pl/pg/pl/komentarze/z_uszkami_ekskluzywnie.html

Z uszkami - ekskluzywnie

Niezwykły aromat: ziemisty, delikatnie słodkawy, z nutą czekolady. I łagodny smak, pozbawiony w dużym stopniu goryczki, charakterystycznej dla innych... Znawcy uważają, że jest idealna. A to wszystko dzięki uszkom. Tak. Niezwykle ważne są małe uszka. I nie jest to barszcz! Pochodzi z niewielkiego ssaka – w dosłownym tego słowa znaczeniu! – nazywanego cywetą lub luwakiem, z wyglądu podobnego do kota, choć niektórym bardziej przypomina lisa. Zwierzę to (posiadające małe uszka) zamieszkuje Półwysep Indonezyjski, a jego fenomen badają eksperci z Uniwersytetu w Guelph w Ontario w Kanadzie. A w zasadzie fenomen jego żołądka, dzięki któremu na rynku dostępny jest jeden z najbardziej luksusowych produktów na świecie – najdroższa, trudno dostępna i najsmaczniejsza (ponoć!) kawa otrzymywana z odchodów tejże cywety (alias luwaka). Cyweta bowiem spożywa owoce kawowca, wybierając zawsze najdorodniejsze i najsmaczniejsze jagody kawy, niedojrzałe i mniej udane owoce zostawiając nietknięte. O ile miąższ zostaje strawiony, to ziarna wydalane są w postaci jedynie nadtrawionej i lekko sfermentowanej przez bakterie produkujące kwas mlekowy. Dzięki temu, kawa traci częściowo swój gorzki smak i nabiera nowego aromatu. Wydalone ziarna są zbierane przez ludzi i myte z odchodów, a potem lekko prażone. Po takiej obróbce są one bardziej czarne, twardsze i kruche od ziaren kawy tradycyjnej. I co ważne, przyrządzony z nich napój nie jest szkodliwy dla zdrowia! Paradoksalnie, odkrycia najdroższej kawy świata dokonali w czasach kolonialnych niewolnicy pracujący na plantacjach kawy, którym Holendrzy zabraniali korzystać z zebranych ziaren. Z konieczności wydłubywali oni ziarna z odchodów zwierząt i z nich właśnie przygotowywali napój, którym dziś delektują się najbogatsi, w tym również królowie. Kilogram kosztuje ok. 1200 dolarów, a rocznie do sprzedaży trafia jedynie 400 kg. W nielicznych kawiarniach, w których serwuje się Kopi Luwak (tak się fachowo nazywa), można wypić małą filiżankę tej kawy płacąc 30, a nawet 60 dolarów. Ciekawe, czy gdyby Coca-Cola była pozyskiwana z płynnych odchodów niedźwiadków polarnych również otrzymałaby status ekskluzywnego napoju? Tutaj jednak warto mieć na względzie płynne, notabene, pojęcie luksusu, choćby z racji tego, iż w niektórych krajach Coca-Cola uchodzi za dobro luksusowe właśnie… Abstrahując od niedźwiadków, miarą prawdziwego luksusu zawsze była, jest i będzie cena, oryginalność i niedostępność! To trzy główne czynniki, którymi można się martwić w przypadku towarów ekskluzywnych, a których temat poruszamy w ostatnim w tym roku wydaniu miesięcznika PACKAGING POLSKA. Zapraszam do lektury! Swego czasu, w jednym z grudniowych editoriali napisałam, że bez Państwa, czyli czytelników, klientów i amatorów comiesięcznych branżowych informacji – my, czyli Packaging Polska, jesteśmy jak pudełko bez czekoladek… Moim noworocznym życzeniem jest, abyście Państwo, oprócz niezwykłych aromatów, poczuli – w pozytywnym tego słowa znaczeniu – że bez nas jesteście jak czekoladki bez pudełka. W imieniu całej redakcji - wszystkiego dobrego w Nowym Roku! Monika Mikołajczak Redaktor Naczelny

« poprzedni   |   następny » « wróć