Jedzenie miodu to bardzo miłe zajęcie. Jest jednak taka chwila, tuż zanim zacznie się jeść, kiedy jest jeszcze przyjemniej, niż w chwili, gdy się już je. To odkrycie, którego dokonał znany na całym świecie miś. (Ta istota, o ponoć bardzo małym rozumku, i tak nie wiedziała, jak to uczucie się nazywa). Podobnie rzecz ma się z prezentami – przed odpakowaniem też są (i zapewne tak było!?) najpiękniejsze! Bo cel jest najwspanialszy tuż przed tym, nim się go osiągnie; a to, na co się czeka, jest dużo ważniejsze od tego, co się wydarzy. Sekret polega na czekaniu i dążeniu do niego. Oczywiście są też tacy, którzy nie jedzą miodu, ale wolą żuć pszczołę.
I jednym i drugim życzymy jak najwięcej chwil do odpakowywania, miłych zajęć, rewelacyjnych odkryć, przyjemnych i mądrych biznesów, udanych lotów i zysków. I bardzo cierpliwych pszczół!
Monika Mikołajczak
Redaktor Naczelna