GLF i modliszka

Nieskończona głębia ostrości, panoramiczny obraz, wrażliwość na ruch i wszelkie przesunięcia, a to wszystko dzięki 15 tysiącom soczewek! Nie. To nie są systemy kontroli wizyjnej opakowań! To oczy modliszki… Są mniej wrażliwe na światło i dają słabszą rozdzielczość obrazu, ale za to pozwalają widzieć panoramę 180 stopni. Na wzór oczu tego dość mocno spersonifikowanego owada (modelem bywają także cztery pary oczu pająka), budowane są kamery i maszyny doskonale sprawdzające się przy inwigilacji. Wiadomo bowiem nie od dziś, że obiekty widziane tak samo wyraźnie z bliska, jak i daleka nie tylko dla owadów stanowią znakomitą pożywkę. Wygląda więc na to, że wszystko jest „w rękach” oczu. Tymczasem niedoskonałe oko człowieka potrzebuje 0,3 sekundy, żeby przesłać dane z siatkówki do obszarów odpowiedzialnych za świadome postrzeganie w mózgu. Ma to szczególne znaczenie w trakcie sędziowania meczu (à propos Mundialu). Bo kiedy obraz „dopiero” przetwarza się w oczach sędziego, to gracz już jest na innej pozycji. I kto wówczas jest „kalosz”?! Sędzia czy jego oko? I tutaj w sukurs przychodzi technologia, a konkretnie system GLT (Goal Line Technology), ograniczający pomyłki sędziowskie, którego zadaniem jest natychmiastowe ustalenie, czy piłka całkowicie przekroczyła linię bramkową. Informacja z ostatecznym werdyktem trafia do zegarka sędziego. Podobnie jest w hokeju i rugby (dzięki GoalRef opartemu na czujnikach zainstalowanych w słupkach i poprzeczce bramki, instalacji wytwarzającej pole elektromagnetyczne wzdłuż jej linii i chipie w piłce), a także w krykiecie i tenisie (system Hawk-Eye pokazuje trójwymiarowy model trajektorii lotu piłki). Pomijając jednak te cudowne technologie – ktoś jednak musi kopać, rzucać i odbijać piłkę… i, co jeszcze bardziej istotne, ktoś to ogląda.

Analogia do opakowań jest więc nadzwyczaj oczywista. Zarówno modliszka, jak i piłkarz, a tym bardziej drukarz nie mogą pozwolić sobie na błąd. Błędów należy unikać na każdym etapie gry – to walka o życie (modliszka), o kibica (sędzia i piłkarz) i o klienta (nasz drukarz). Wygraną mają zagwarantować systemy kontroli wizyjnej, dzięki którym porównywanie, sprawdzanie i akceptowanie będzie przebiegać zgodnie z planem. Dla nas – i o tym piszemy – najważniejszy jest produkt w bezpiecznym opakowaniu.

 

Ps. Owszem, czasem jedno spojrzenie sprawia, że wszystkie systemy tracą znaczenie… pomimo czujnego wzroku modliszki.

 

Przyjemnej lektury!

Monika Mikołajczak

Redaktor Naczelna

 

« poprzedni   |   następny » « wróć

Komentarz miesiąca

Produkt z dowozem, czyli e-commerce

Jakie pytania należy sobie zadać kiedy produkt, który chcemy wysłać ma podbić świat e-commerce? Przede wszystkim co ma znaleźć się w środku? …lub jakich specjalnych warunków wymaga produkt. Na przykład płyny wymagają podwójnej kontroli szczelności zamknięcia pojemnika, zwłaszcza w ekstremalnych warunkach transportu. Kolejne pytanie to jaka jest metoda wysyłki?

Stanowisko:
Region:
zobaczy wszystkie oferty